"Kochający wolność" naród polski a Czeczeńcy

Tu jest miejsce na tematy luźno związane z Kaukazem - prosimy nie komentować bieżącej polityki w naszym kraju:-)

Moderator: Mateusz Bajek

"Kochający wolność" naród polski a Czeczeńcy

Postprzez Lord_Niziolek » Czw Wrz 04, 2008 8:52 am

Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami

"Czeczeni z Załęża już nie wychodzą z ośrodka w pojedynkę. Opowiadali nam, że są zaczepiani przez pijanych mężczyzn, opluwani przez kobiety, miejscowi wyzywają ich i szczują psami. Nie czują się bezpiecznie w ośrodku. Dwa razy w okna poleciały kamienie.

Tutejsze dzieci mówią: - Czeczeni chcą nas przegonić z naszych placów. To jest nasz teren, polski teren. Mamy wojnę z Czeczenami."

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,3501 ... enami.html

Ciekaw jestem, co na to powiedzą ci, którzy na tym forum rozpisują się o wrodzonym polskim "za naszą i naszą wolność", o wyjątkowości naszego "kraju bez stosów" i ogólnej zajebistości polskiego narodu. Mi jest wstyd.

No i co z pomysłami na działania przeciw tej chorej sytuacji? Pytam o oddolne, bo o odgórnych nie ma mowy, dopóki funkcjonuje idiotyczny "pobyt tolerowany". Jest ktoś z Katowic?
Lord_Niziolek
 
Posty: 131
Rejestracja: Wto Lip 01, 2008 12:53 am

Postprzez kindzal » Czw Wrz 04, 2008 12:50 pm

Uważam że traktujesz temat wybiórczo, celowo naświetlając te negatywne stosunki Polsko-Czeczeńskie. Moim zdaniem relacje bywają różne i dobre i zle :

Mój kolega z ławki jest Czeczenem

Gimnazjaliści z Zespołu Szkół w Niemcach zajęli drugie miejsce w ogólnopolskim konkursie na najlepszą szkolną gazetkę. W nagrodę pojadą na wycieczkę do Brukseli. Uczniowie napisali o Czeczenach, którzy chodzą razem z nimi do szkoły.

http://wyborcza.pl/1,75248,5255684,Moj_ ... zenem.html
Кавказ это Сила!
Awatar użytkownika
kindzal
 
Posty: 196
Rejestracja: Sob Sie 09, 2008 11:26 am
Miejscowość: Nederland

Postprzez Lord_Niziolek » Czw Wrz 04, 2008 9:53 pm

To wszystko bardzo pięknie, ale zauważ, że większość uchodźców z Czeczenii nie dostaje statusu uchodźcy, a jedynie pobyt tolerowany. Czyli nie wolno im pracować legalnie. Czyli są zależni od "fuch na czarno" za 2 złote za godzinę albo od pomocy innych ludzi. Czyli durni polscy telewidzowie mówią (dziś słyszałem to z ust babci!) "oni to by wszystko chcieli żeby im dać" (w domyśle: "te brudne czeczeny panie"). Oczywiście, ja też spotkałem się z pozytywnymi przykładami współpracy polsko-czeczeńskiej, ale to co przeczytałem w "Wybiórczej" (stąd i komentarz "wybiórczy") mnie wcięło. Gdzie jest ten dzielny naród polski? Bo ja tu widzę raczej popłuczyny po kapusiach-folksdojczach i widmo pogromów. No fakt, "Wybiórcza" kłamie, wiadomo, ale coś w tym może być.

Dlatego się pytam, czy pomysły macie, czy ktoś ze stukających tu inicjuje jakieś działania wspólne z uchodźcami, integrujące, pomocowe, solidarnościowe?...
Lord_Niziolek
 
Posty: 131
Rejestracja: Wto Lip 01, 2008 12:53 am

Postprzez kindzal » Pią Wrz 05, 2008 12:36 pm

http://www.refugee.pl/refugee_hist/ktos ... adzic.html

http://kontrateksty.pl/files/news/20060311214733.html

No tak, tu mamy ciężki orzech do zgryzienia. Myślę jednak że jest grono osób, które ma dobre pomysly jak do tego podejść i z pewnością problemy z integracją z czasem sie rozwiążą. Moim zdaniem najważniejsza jest edukacja, chodzi o to aby Czeczńskie dzieci uczyly się języka i uczęszczaly do szkól.

Ponad wszystko uważam, że problemu nienależy bagatelizować, ale też nie rozdmuchiwać (co robi GW).

Wiele lat temu przybyli do Polski muzulmańscy Tatarzy i proszę zobaczyć jak szybko wrośli w krajobraz i polskie spoleczeństwo ? Myślę, że tak samo będzie z uchodzcami z Czeczenii.
Ostatnio edytowany przez kindzal Sob Wrz 06, 2008 6:19 pm, edytowano w sumie 2 razy
Кавказ это Сила!
Awatar użytkownika
kindzal
 
Posty: 196
Rejestracja: Sob Sie 09, 2008 11:26 am
Miejscowość: Nederland

Postprzez Mateusz Bajek » Sob Wrz 06, 2008 3:52 pm

Czeczeni są sobie trochę winni. Polskiego się nie uczą, "bo wszyscy ich znajomi mówią po rosyjski" a później się dziwią, że nikt ich nie chce zatrudnić...
Mateusz Bajek, მატეუშ ბაიეკ
redaktor, editor, რედაქტორი

mateusz.bajek@kaukaz.pl
gg: 1596359
SKYPE: baymen
tel: 695446396
Awatar użytkownika
Mateusz Bajek
 
Posty: 540
Rejestracja: Sob Lis 11, 2006 6:39 pm
Miejscowość: Polska

Postprzez kindzal » Sob Wrz 06, 2008 6:14 pm

Ciekawa historia :


Fruwa w powietrzu, rozdaje ciosy

Urodził się w Czeczenii, od 10 lat mieszka w Olsztynie i walczy w polskich barwach. Mamed Khalidov jest międzynarodowym mistrzem Polski w mieszanych sztukach walki. Wygrał wszystkie 12 pojedynków w kraju.

Sztuki walki interesowały Mameda od małego. W wieku dwunastu lat zaczął trenować karate w Groznym. Po przyjeździe do Olsztyna trenował zapasy, taekwondo, boks, aż wreszcie cztery lata trafił do klubu mieszanych sztuk walki Olsztyn
Fot. Grzegorz Czykwin W Czeczenii trwała zawierucha związana z zakończeniem pierwszej wojny rosyjsko-czeczeńskiej. Był 1997 rok. Młody Mamed Khalidov mieszkał z rodziną w Groznym, trenował karate i uczył się.
- Jednak wojna w Czeczeni spowodowała, że warunki kształcenia się były praktycznie żadne - wspomina Mamed. - Wszędzie dokoła były zgliszcza.
Pojawiła się propozycja wyjazdu do Polski na studia. Mamed razem z grupą 20 innych Czeczenów trafił do Wrocławia, do studium języka polskiego. Przez ponad pół roku poznawał podstawy niełatwej składni. Zdał egzamin ze znajomości języka. Trafił na Uniwersytet Warmińsko-Mazurski na kierunek zarządzanie i administracja.
- Jest mi tu dobrze, to moje miasto - tak o Olsztynie z perspektywy prawie 10-letniego pobytu mówi Mamed.

Image

http://gazetaolsztynska.wm.pl/Fruwa-w-p ... iosy,26083

i jeszcze takie coś :

Salam-marszaal, czyli - witaj!

12 czerwca w naszej szkole odbył się DZIEŃ INTEGRACJI POLSKO-CZECZEŃSKIEJ "Czy widziała Pani, jak tańczyły te maluchy z Czeczenii? To było niesamowite! Super!" - tak opowiadały mi dziewczyny z kl. II e o występie uczniów ze szkoły 23. "Ale dlaczego ta panna młoda musi być smutna?" -zastanawiali się głośno uczniowie z I g. Z opowieści tych wnioskuję, że cel projektu został osiągnięty.
Więcej dowiedzieliśmy się o kraju, z którego przyjechali , uczący się w naszym gimnazjum od dwóch lat, koledzy i koleżanki. Jak bogatą ma kulturę i ciekawe obyczaje mogliśmy przekonać się, szukając materiałów i przygotowując prezentacje. Czeczenia stała się nam trochę bliższa. Mamy nadzieję, że i uczniowie pochodzący z Czeczenii więcej wiedzą o Polsce, dzięki prezentacjom przygotowanym dla nich przez uczniów klas drugich.
Doskonale sprawdziła się też teoria, że najbardziej integrujemy się- wokół stołu. Szybko znikały z niego zarówno smakołyki kuchni polskiej, jak i czeczeńskiej.
Dzięki udziałowi w projekcie "DZIEŃ INTEGRACJI POLSKO-CZECZEŃSKIEJ" lepiej się poznaliśmy i, mam nadzieję, lepiej będziemy się rozumieć.

http://www.gimciekawostki3.friko.pl/czeczenski.html
Кавказ это Сила!
Awatar użytkownika
kindzal
 
Posty: 196
Rejestracja: Sob Sie 09, 2008 11:26 am
Miejscowość: Nederland

Postprzez kindzal » Sob Wrz 27, 2008 12:24 pm

Nie taki Czeczen straszny

Jarosław Dudała

Czeczenia? To chyba gdzieś w... Cze...chach – mówi 8-letni Patryk z Katowic. Jego skromna wiedza nie przeszkadza mu jednak siedzieć w jednej ławce z chłopcem z Czeczenii i pomagać mu w znalezieniu się w polskiej szkole.

Do katowickiej Szkoły Podstawowej nr 22 chodzi od 1 września 50 dzieci z Czeczenii. To mieszkańcy pobliskiego ośrodka dla imigrantów, w którym od maja mieszka około 300 Czeczenów. – Na początku była niepewność – przyznaje Anna, której syn chodzi do klasy z małymi Czeczenami. Gdy dyrektor szkoły Halina Wiencek-Kipka dowiedziała się, że jej placówka ma przyjąć sporą grupę Czeczenów, zorganizowała najpierw zebranie, w którym wzięli udział czeczeńscy rodzice oraz polscy nauczyciele. Były rozmowy indywidualne z przedstawicielami każdej z rodzin, żeby dowiedzieć się, do jakich szkół chodziły ich dzieci, czy cierpią na jakieś choroby, jakie interesują ich zajęcia dodatkowe itp. – Rozmowy okazały się bardzo rzeczowe. Od razu było widać, że są to często ludzie dobrze wykształceni. Wszystkie czeczeńskie dzieci zapisały się na zajęcia komputerowe – mówi pani dyrektor.

Myślałam, że będzie gorzej
3 września szkoła zorganizowała zebranie z udziałem czeczeńskich i polskich rodziców. Odzew polskich rodziców był bardzo pozytywny. – Wzruszyła mnie matka rodziny wielodzietnej, która przyniosła dla uczniów z Czeczenii szkolną wyprawkę – mówi pedagog, dodając, że także inni rodzice przekazywali przez swoje dzieci prezenty w postaci piórników, długopisów i innych artykułów szkolnych.
Polskie dzieci dość naturalnie przyjęły nowych kolegów i koleżanki. – Bójki? Zdarzają się, ale i tak myślałam, że będzie gorzej – mówi pani dyrektor. Każde dziecko czeczeńskie dostało polskiego „anioła stróża” – rówieśnika, z którym siedzi w ławce i który mu pomaga, mówi, kiedy trzeba coś przepisać z tablicy itp.

......

http://goscniedzielny.wiara.pl/index.ph ... 2935&katg=
Кавказ это Сила!
Awatar użytkownika
kindzal
 
Posty: 196
Rejestracja: Sob Sie 09, 2008 11:26 am
Miejscowość: Nederland

Postprzez Lord_Niziolek » Pią Paź 03, 2008 11:56 am

Dzięki za te artykuły!
Oby to Gość Niedzielny, a nie Michnikówa tym razem miała rację...
Lord_Niziolek
 
Posty: 131
Rejestracja: Wto Lip 01, 2008 12:53 am

Postprzez kindzal » Czw Paź 23, 2008 6:15 pm

Taka ciekawostka :

Prezydentowa podarowała bohaterowi nogę

Z karabinem w ręku walczył o wolność swojej ojczyzny. Na wojnie stracił nogę. Kiedy Rosjanie opanowali Czeczenię, okaleczony i szykanowany uciekł do Polski. Tu od nowa próbował ułożyć sobie życie. Jednak odniesione w boju rany nie pozwalały mu normalnie funkcjonować.


Teraz, dzięki interwencji Marii Kaczyńskiej, czeczeński bohater Abi Amajew (35 l.) mówi z uśmiechem na twarzy: "Prezydentowa podarowała mi nową przyszłość". Pierwszej damie zawdzięcza bowiem... nową nogę.

Abi Amajew przez wiele lat razem z rodziną mieszkał w niewielkiej wiosce niedaleko stolicy Czeczenii - Groznego. Kiedy w 2000 roku doszło do kolejnego konfliktu z Rosją, z bronią w ręku ruszył do walki o swój kraj. Odłamek bomby urwał mu nogę. Okaleczony musiał wrócić do domu, gdzie czekali na niego... wściekli Rosjanie.

- Mój młodszy brat, który politycznie działał na rzecz niepodległości kraju, został schwytany - opowiada Abi.

- Ale to ja jako bojownik byłem dla nich cenniejszy. Obiecali, że jeśli sam się zgłoszę, to wypuszczą go z więzienia - tłumaczy.

Jego brat wyszedł na wolność, ale Abiemu postawiono szereg zarzutów, bito go i więziono. Jego rodzina była szykanowana. By nie narażać bliskich na większe niebezpieczeństwo, po kilku latach uciekł do Polski. W naszym kraju próbował ułożyć sobie normalne życie, ale drewniana proteza nogi, którą wykonał z kawałka drewna, rozpadła się. Bez niej nie był w stanie samodzielnie poruszać się ani pracować. Na nową, która kosztowała 8 tys. zł, nie było go stać. Abiego wsparła warszawska Fundacja "Ocalenie", która wystąpiła z prośbą o pomoc do Marii Kaczyńskiej.

- Na moją protezę pieniądze zbierało wiele osób, ale to właśnie prezydentowa przekazała brakującą sumę. Podarowała mi nową przyszłość - tłumaczy Abi. - Prezydent Kaczyński i jego żona wiele zrobili dla Republiki Czeczeńskiej, nie tylko dla mnie osobiście. Śmieję się zawsze, że to nasza, czeczeńska para prezydencka, a nie wasza, polska - opowiada z wdzięcznością.

Izabela Tomaszewska, współpracownica Marii Kaczyńskiej, powiedziała nam skromnie: - Prezydentowa zawsze stara się reagować na kierowane do niej prośby.

Autor: Krzysztof Dec , Tomasz Matuszkiewicz
Кавказ это Сила!
Awatar użytkownika
kindzal
 
Posty: 196
Rejestracja: Sob Sie 09, 2008 11:26 am
Miejscowość: Nederland

Postprzez Lord_Niziolek » Pią Paź 24, 2008 1:28 pm

Zaraz wyjdzie, że Kaczyńscy są antyimperialistami, cha cha cha.
Lord_Niziolek
 
Posty: 131
Rejestracja: Wto Lip 01, 2008 12:53 am

Postprzez kindzal » Nie Paź 26, 2008 1:06 pm

Są też zle wieści :

Czeczen do arcybiskupa: W Lublinie jak w Rosji

Jeden z Czeczenów, którzy do niedawna mieszkali przy ul. Magnoliowej wysłał list do abp Józefa Życińskiego. Bezpodstawnie posądzono go o posiadanie broni.
Arcybiskup mówił o liście w swojej cyklicznej, sobotniej audycji "Pasterski kwadrans" na antenie archidiecezjalnego radia eR. - List dostałem 29 września. Jego autorem jest Hasan Kriżew - mówił metropolita lubelski dodając, że autor listu swego czasu pełnił funkcję wiceministra energetyki w niezależnym od Rosji rządzie Czeczenii. Po emigracji z opanowanego przez Rosjan rodzinnego kraju znalazł się w Lublinie i wraz z grupą rodaków zamieszkał w budynku przy ul. Magnoliowej.

Czeczeni żyli tam w warunkach urągających ludzkiej godności: bez kanalizacji, wody i prądu. W dodatku według listu, który dotarł na adres lubelskiej kurii metropolitalnej na Kriżewa złożono do Prokuratury Rejonowej Lublin - Północ doniesienie: miał posiadać broń i z jej pomocą terroryzować innych mieszkańców domu przy ul. Magnoliowej.



- Gdy przyjechałem do Polski myśleliśmy, że to kraj ludzi wierzących, a spotkaliśmy się z metodami stosowanymi przez rosyjskie służby specjalne w Czeczenii - cytował słowa Czeczena abp Życiński.

- To bardzo gorzki list podsumowujący postawy niektórych naszych rodaków, które pozostaną w pamięci Czeczenów, jako symbole Polski. Ten fragment świadczy o bezradności człowieka, którego pomówiono - skomentował metropolita lubelski, dodając że nie można w żaden sposób zaakceptować tego, co spotkało Kriżewa w Lublinie.

Uchodźcy z Czeczenii koczowali w budynku bez wody, kanalizacji i prądu od miesięcy. Zakwaterował ich tam poprzedni właściciel, nowy chciał się ich pozbyć. Cudzoziemcy bali się opuszczać posesję nawet na chwilę, bo obawiali się, że ochroniarze zatrudnieni przez zarządcę nieruchomości nie wpuszczą ich z powrotem do środka. Część z nich mogła wrócić do ośrodków dla cudzoziemców, ale z tego nie korzystali. Inni mieli już status uchodźcy albo pobyt tolerowany w Polsce, dlatego powinni zacząć radzić sobie sami. Budynek przy Magnoliowej Czeczeni opuścili ostatecznie w połowie września. Trzy rodziny pojechały do ośrodka dla uchodźców przy ul. Wrońskiej, reszta uchodźców znalazła dach nad głową u rodziny i znajomych....

http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724, ... Rosji.html
Кавказ это Сила!
Awatar użytkownika
kindzal
 
Posty: 196
Rejestracja: Sob Sie 09, 2008 11:26 am
Miejscowość: Nederland

Postprzez kindzal » Nie Paź 26, 2008 1:39 pm

I jeszcze takie coś :

Czeczen, Polak dwa bratanki, z jednej uczą się czytanki

Przerwa. Gwar, harmider, jak w każdej szkole. Ale w podstawówce w Porytem-Jabłoni w gminie Zambrów język polski miesza się z czeczeńskim,bo więcej tu Czeczenów niż Polaków.


29-07-2008 Poryte-Jabłoń Czeczenów dostało z przydziału. Kiedy było tu Państwowe Gospodarstwo Rolne, to i dzieci było dużo. Setka uczniów co najmniej do szkoły chodziła. Dyrektor Anna Kalinowska pracuje tu 20 lat, pamięta te czasy. W latach 90. PGR, jak wszystkie w kraju, poszedł pod młotek, ziemię przejął dzierżawca. Młodzi po nauce w miastach nie wrócili na wieś. Swoje zrobił niż demograficzny. Liczba uczniów znacząco spadła.

Kto wie, czy szkoła nie podzieliłaby losu PGR. Ale w Czerwonym Borze akurat powstał ośrodek dla cudzoziemców. Kierowano tu głównie Czeczenów, którzy uciekali przed wojną w swoim kraju. Przyjeżdżali całymi rodzinami, z gromadką dzieciaków.

W 2002 roku do szkoły w Porytem przyszło pięcioro czeczeńskich uczniów. Potem, w kolejnych latach, przybywało coraz więcej. Teraz Czeczeni przeważają, jest ich 64, a tutejszych dzieci 40. I tak z małej, wiejskiej podstawówki stała się całkiem duża szkoła. I na pewno nie grozi jej zamknięcie w najbliższym czasie.

- Nie było bezpośredniego zagrożenia, ale wiadomo, jak mało dzieci, to i mniej pieniędzy. A w tej chwili, raczej tego problemu nie mamy - przyznaje dyrektorka.

http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/art ... /149263065
Кавказ это Сила!
Awatar użytkownika
kindzal
 
Posty: 196
Rejestracja: Sob Sie 09, 2008 11:26 am
Miejscowość: Nederland

Postprzez Majeed » Pią Gru 11, 2009 5:44 pm

Biedni sa ci ludzie :(

Jako polski muzulmanin spotkalem ich wielu.

Pochodze z Lublina, w ktorego okolicy jest osrodek dla uchodzcow, mieszka tam okolo 300 osob z Czeczenii. do Lubelskiego meczetu zwykle przychodzi ok... 5-7 :?
i nawet tam zostaja w swojej grupie. W Osrodku ucza sie polskiego, ale ich kultura jest w nich bardzo silnie zakorzeniona. Czesto przezywaja szok kulturowy po przyjezdzie do Polski - sa zaszokowani bo nigdy nie widzieli takiej... rozpusty :shock: (co by bylo jakby przyjechali do Angli?!?!). Czeczenki ZAWSZE chodza w spodnicy.
Majeed
 
Posty: 4
Rejestracja: Pią Gru 11, 2009 1:54 pm


Wróć do Varia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość